Ubezpiecz swojego pupila
Firmy ubezpieczeniowe przewidują polisy nie tylko dla ludzi, ale także dla ich pupili. Również jak i w przypadku człowieka ubezpieczenie zwierzęcia też ma swoje obwarowania. Jednakże pierwsze pytanie, jakie nasuwa się w tym momencie to: dlaczego miałbym ubezpieczyć swojego kota czy psa, a przede wszystkim od czego? Na pierwszy rzut oka wydaje się to zbędnym wydatkiem. W końcu zwierzak i tak nie jest tani w utrzymaniu, zwłaszcza gdy choruje. No właśnie…
Jak to wygląda na Zachodzie?
Ubezpieczenia dla zwierzaków popularne są głównie w Wielkiej Brytanii, Kanadzie i USA. Jest to odmiana ubezpieczeń oferowanych ludziom (czyli zdrowotnych), jednakże formę prawną ma już nieco inną. Mianowicie pupila ubezpieczamy jako ruchomość.
Jak już wspominałam taka polisa ma swoje obwarowania w zależności od firmy, również wiekowe (ubezpieczenie dla młodego, zdrowego zwierzaka – jest oczywiście tańsze). Zdarza się też, że firmy nie chcą ubezpieczać zwierzaków-seniorów albo składka jest wyższa.
W Wielkiej Brytanii koszty leczenia w klinice w większości przypadków zostają zwrócone właścicielowi w 100% po okazaniu rachunku. Kanadyjskie i amerykańskie firmy pokrywają koszty leczenia 80-90%. Oczywiście dotyczy to nagłej choroby zwierzęcia, operacji, śmierci, pochówku, itp. Polisa nigdy nie pokrywa regulaminowych szczepień czy np. kastracji. Podobnie jest z chorobami przewlekłymi – rekompensatę za leczenie można dostać tylko w jednym roku kalendarzowym. Polisa w następnym roku już nie obejmie tej choroby, chyba że wykupi się specjalny pakiet – ale i one mają swoje limity. Nie można ubezpieczyć się również od choroby na którą zwierzę już choruje.
Jak widać system jest dość skomplikowany i podobnie jak w przypadku ludzkich polis, tak i przy wyborze tych dla zwierzaków trzeba być ostrożnym i przewidującym.
Czym wabią amerykańskie firmy?
No cóż – oszczędzaniem. W jaki sposób? No chociażby sloganem typu: Ugryzienie Twojego psa może doprowadzić Cię do bankructwa. Po czym przytacza się historię mężczyzny, którego pies znienacka zaatakował kobietę i odgryzł jej nos. Jak się można domyśleć kosztowało go to sporo pieniędzy.
Popularnym jest również pytanie: Ile Twój pies Cię kosztuje, albo czy zaciągnąłbyś kredyt, by uratować życie swojego czworonoga?
Głośne sprawy
Ubezpieczać się od różnych niespodziewanych wypadków za granicą się opłaca. W 2002 r. rodzina, która oskarżyła sąsiadów o otrucie 4 psów dostała 136 000$ odszkodowania. Kilka lat później, gdy policjant w trakcie pościgu za podejrzanym przez czyjąś posesję przypadkowo zastrzelił psa, właściciel otrzymał 27 000$ odszkodowania. 2 lata temu trzej mężczyźni, którzy zabili Chihuahua, ponieważ coś im w psie nie odpowiadało, musieli zapłacić właścicielowi 30 000$.
Polskie firmy ubezpieczeniowe
Właściwie wszystkie większe firmy ubezpieczeniowe w Polsce zajmują się sprzedażą polis dla zwierząt domowych i hodowlanych. Podobnie jak na całym świecie własnego pupila możemy ubezpieczyć jako ruchomość domową. Powinniśmy spodziewać się różnych pakietów. Podobnie jak firmy zagraniczne także i polskie ubezpieczają od nagłych zachorowań, nieszczęśliwych wypadków, uśpienia z konieczności, pokrywają koszty pochówku. Znalazłam nawet ofertę zaopiekowania się zwierzęciem przez okres trzech dni od momentu wystąpienia nieszczęśliwego wypadku. Opieka taka polega m.in. na wyprowadzaniu psa, podaniu mu pożywienia, dbaniu o jego higienę. Ubezpieczalnia nie płaci natomiast za leczenie i karmę.
Ubezpieczyć się można również od odpowiedzialności cywilnej za szkody spowodowane przez zwierzę, a także na wypadek umyślnego otrucia przez osoby trzecie. Podany jest również wiek zwierzęcia, którego może objąć polisa i jest to zazwyczaj od 6 miesiąca do 6 roku życia.
Ubezpieczyć w naszym kraju można: psy, koty, rybki akwariowe, a nawet rośliny i oczywiście zwierzęta hodowlane.
Co Wy o tym myślicie? Wykupilibyście polisę dla swojego zwierzaka?


