Słów kilka o szpilkach, czyli o akupunkturze dla zwierząt i nie tylko
Świat naszych zwierzaków stał się gruntem bardzo podatnym na działania marketingowe. Co rusz słyszymy bowiem o nowinkach dla pupili. Nikogo nie dziwi już hotel dla zwierząt, fryzjer czy też pękająca wręcz w szwach (ze względu na wybór) branża psiej mody. To jednak nie wszystko. Pojawiają się kolejne ciekawostki…
Ojciec prać?
Ostatnimi czasy dość popularna w salonach pielęgnacyjnych stała się usługa mycia psa. Ot, tak po prostu. Nie musimy już męczyć się schylając nad własną wanną lub stać i ociekać wodą (zamiast psa) pod prysznicem, a potem gonić mokrusa po całym domu. Teraz możemy wykąpać psa w salonie, a potem skorzystać z innych usług pielęgnacyjnych: manicure, pedicure lub przycięcie. Japończycy poszli oczywiście o krok dalej: wymyślili… pralkę dla psów, o czym pisaliśmy
TUTAJ.
Zdrowotne kłucie
Kiedy nasz zwierzak jest chory i tradycyjne metody lecznicze zawodzą, można skorzystać z tych alternatywnych. Właśnie do nich zalicza się akupunktura. Już od zamierzchłych czasów stosowano ją np. do wypędzania demonów z ciał zwierząt, które – jak twierdzono – przeszkadzały w prawidłowym przepływie energii życiowej. Nieco później powstała nawet mapa punktów akupunkturowych, które nakłuwa się odpowiednio w zależności od schorzenia, na które cierpi podopieczny. Najczęściej akupunktura stosowana jest u zwierząt, które mają problemy natury neurologicznej, a także wówczas, gdy np. zawodzą jego stawy (narażone są na to głównie psy ras dużych).
Nieinwazyjna fitoterapia
Akupunktura to niejedyna nowinka w świecie medycyny zwierzęcej. Kolejną jest fitoterapia, a więc ziołolecznictwo. Znane i stosowane od wieków okazało się przydatne także zwierzakom. Ta nieinwazyjna metoda leczenia wykorzystuje lecznicze właściwości roślin.
Masażysta poszukiwany
Niech Was nie zwiedzie znaczenie słowa masaż. Bynajmniej nie chodzi tu o relaks zwierzęcia na leżance z ponętną masażystką ugniatającą jego plecy. Masaż ma tu akurat bardziej praktyczne znaczenie, gdyż z reguły stosowany jest przy rehabilitacji zwierząt. Poddawane mu są zazwyczaj psy i koty, ale także konie.
A na koniec trochę „magii”…
Na koniec słów kilka o… bioenergoterapii dla zwierząt, o której obszernie napiszemy już wkrótce. Tak, tak. Jeśli zwierzak jest w potrzebie, warto wierzyć, że każdy sposób może mu pomóc.


